Co warto wiedzieć, żeby pomóc rodzinie, gdy zapada decyzja o rozstaniu. Specjaliści

Profesjonaliści pracujący z osobami, które doświadczają sytuacji kryzysowej, jaką jest rozwód, mogą czasami doświadczać podobnych uczuć do osób bezpośrednio zaangażowanych w konflikt. Mogą odczuwać złość, smutek i poczucie bezsilności. Aby móc pomagać innym i czerpać z tego satysfakcję nieodzowny jest udział w superwizji, która pozwala z dystansem przyjrzeć się zgłaszanym problemom.
Decyzja O Rozstaniu Specjalisci

Pomagasz dziecku – sposób współpracy z rodzicem

Pomagając dziecku nie można pominąć kwestii współpracy z rodzicami. Podczas pierwszych konsultacji, poznając punkt widzenia rodzica, można motywować go do pracy nad sobą w roli rodzica lub do podjęcia ważnych decyzji (rozpoczęcia mediacji z partnerem, skorzystania z psychoterapii, podjęcia kroków prawnych w sytuacji przemocy).

Nawiązanie przymierza terapeutycznego z rodzicem dziecka objętego terapią jest trudnym zadaniem, ponieważ terapeuta nie powinien wchodzić w rolę nauczyciela czy terapeuty rodzica. Należy dbać o zaufanie dziecka – wrażliwego pacjenta. Dziecko może potraktować rozmowę swojego terapeuty z rodzicem, jako zdradę lub ocenę swojego zachowania. To, co warto wypracować, to jednoczesne utrzymanie kontaktu z rodzicem, aby czuł się zangażowany w proces pomocy dziecku, z zachowaniem prawa do prywatności jego dziecka.

Współpraca ta może być trudna, gdyż rodzic wskutek własnych doświadczeń może mieć małe zaufania do psychologa. Znajdując się w sytuacji kryzysowej, przytłoczony bieżącymi sprawami (opieka nad dzieckiem, trudności finansowe, obowiązki służbowe) może nie mieć możliwości, by samemu skorzystać z pomocy, za to może mieć poczucie, że wsparcia może jedynie szukać dla dziecka.

Jeśli rodzice sami korzystają z pomocy (wsparcia, terapii, psychoedukacji), to pomoc niesiona dziecku daje lepsze i bardziej trwałe efekty. Czasami trzeba jednak zaakceptować fakt, że pomoc będzie kierowana tylko do dziecka.

Przykład

Do psychologa zgłosiła się matka 12-letniego chłopca. Widziała, że syn bardzo przeżywa jej konflikt z mężem – jest napięty, zerwał relacje z kolegami w klasie. Przestał z nią rozmawiać, odsunął się od ojca, z którym był bardzo związany. Podczas pierwszej konsultacji matka deklarowała, że właśnie rozstaje się z mężem. Ojciec zgodził się na kontakt syna z psychologiem. Wyrażał swój lęk, że przez konflikty z żoną, straci kontakt z synem. Próbował zabiegać o mediacje z nią, ale się wycofał.

Chłopiec szybko nawiązał bliską relację z psychologiem. Po raz pierwszy mógł powiedzieć, jak przeżywa sytuację w domu. Matka chłopca po kilku miesiącach od rozpoczęcia terapii syna rozstała się z mężem. Została zakwalifikowana do grupy terapeutycznej w innym ośrodku. Spotkania miały się rozpocząć za dwa miesiące. Kobieta nie była pewna, czy zakończy formalnie swój związek.

Pracując z chłopcem, można było odnieść wrażenie, że sytuacja chłopca nie ulega poprawie, że żyje w męczącym zawieszeniu. To, co było istotne, to fakt, że w sytuacji, gdy rodzice zajęci byli swoim konfliktem i trudnościami w podejmowaniu tak ważnych decyzji życiowych, chłopiec miał osobę, której mógł powierzyć swoje myśli i odczucia. Mógł mówić o sobie, o tym, co wiązało się z rodziną, jak i z kolegami w szkole. Widoczne były korzystne efekty terapii: wzrost pewności siebie, ponowne nawiązanie przyjaźni w szkole, powolne akceptowanie sytuacji, że nie połączy rodziców.

Gdy ojciec wyprowadził się z domu, chłopiec zakończył terapię, podsumowując „dzięki spotkaniom jakoś przeżyłem to, co było dla mnie najgorsze”.

Terapia grupowa dzieci i rodziców – korzyści z równoległej pracy?

Przygotowanie terapeutów do prowadzenie grup dla dzieci może polegać na:

  • przeprowadzeniu konsultacji z rodzicami (podczas których zebrany zostaje szczegółowy wywiad psychologiczny dotyczący dziecka, informacje dotyczą między innymi sytuacji rodzinnej, tego jak reaguje na nią dziecko, trudności wychowawczych rodziców)
  • indywidualnym spotkaniu terapeuty dziecięcego z dzieckiem,
  • omówieniu potrzeb i kierunków pracy każdego uczestnika z drugim terapeutą.

Jeśli jest to możliwe, można stworzyć ofertę prowadzenia równoległej grupy dla rodziców (tzn. rodzic dziecka, które jest uczestnikiem grupy dziecięcej ma w tym samym czasie spotkania dla rodziców). Konieczne jest wtedy wspólne omówienie kierunków pracy z terapeutami rodziców i ustalenie zasad współpracy. Po każdym spotkaniu grupy dziecięcej i grupy rodziców warto omówić proces grupowy oraz uwzględnić informacje pochodzące od terapeutów prowadzących równoległą grupę terapeutyczną. Dzięki konfrontacji terapeuty z odmiennym punktem widzenia, uwagi dotyczące dzieci mogą być wykorzystane przez terapeutów grupy rodziców w celu pogłębienia pracy. Terapeuci dziecięcy mogą też uzyskać cenne wskazówki i informacje, które ułatwia im zrozumienie sytuacji rodzinnej dziecka.

Przykład

Prowadząc grupę dla rodziców i dzieci w KOPD specjaliści spotykali się z sytuacją, kiedy to rodzic przepełniony żalem, złością, niepogodzony z rozstaniem, zaprzeczał na początkowych konsultacjach tym wszystkim emocjom. Natomiast bardzo narzekał na objawy złości i agresji, którą okazywało dziecko. Był to dziesięcioletni chłopiec, który podczas spotkań grupy dla dzieci okazywał bardzo dużo negatywnych emocji. Często reagował agresją werbalną w stosunku do innych dzieci. Odmawiał udziału we wspólnych zabawach. Krytykował propozycje terapeutów. Działo się tak, jakby w ten sposób nagłaśniał emocje rodzica i odreagowywał napięcie, które odczuwał w kontakcie z zaprzeczającą swoim emocjom mamą. Matka podkreślała, że problem złości dotyczy dziecka. Widoczne było, że sama ma trudność, by nazywać i radzić sobie ze swoimi trudnymi emocjami.

Terapeuci prowadzący grupę rodziców wiedzieli o zachowaniu chłopca i otworzyli temat złości odczuwanej przez osoby dorosłe. Matka chłopca zaczęła zauważać związek swojego samopoczucia z nastrojem i impulsywnością syna. Widoczne było, że gdy skupiła się na sobie a nie objawach syna, chłopiec na równoległej grupie uspokajał się. Zmiana nie była natychmiastowa, ale widoczny był spadek napięcia chłopca i wzrost świadomości własnych uczuć u matki. Działo się tak, jakby chłopiec poczuł ulgę i mógł być spokojniejszy.

Jak pomagać dobrze i zadbać o siebie

Profesjonaliści pracujący z osobami, które doświadczają tak poważnej sytuacji kryzysowej, jaką jest rozwód, mogą czasami doświadczać podobnych uczuć do osób bezpośrednio zaangażowanych w konflikt. Mogą odczuwać złość, smutek i poczucie bezsilności. Aby móc pomagać innym i czerpać z tego satysfakcję nieodzowny jest udział w superwizji, która pozwala z dystansem przyjrzeć się zgłaszanym problemom i potrzebom klientów oraz możliwościom i ograniczeniom terapeuty.

Osoby pomagające rodzinom w kryzysie rozstania muszą mieć możliwość omówienia tej pracy oraz roli i zakresu obowiązków terapeuty z innymi profesjonalistami. Także dlatego, że po pomoc zgłaszają się osoby z różnymi potrzebami: potrzebujące wsparcia, zmotywowania do podjęcia terapii, wyjaśnienia kroków prawnych. Wyzwania te często wymagają współpracy specjalistów. Dzięki temu, czując siłę i oparcie w zespole, dokonują trafnej diagnozy oraz lepiej planują pomoc psychologiczną.

* Podane przykłady odnoszą się do doświadczeń zawodowych autorek, nie są wiernym opisem pracy z konkretną osobą.

Zapraszamy do zapoznania się z poprzednimi częściami poradnika:

Zdjęcie autorstwa Mathieu Stern z serwisu Unsplash

Przeczytaj także

Cafe Kultura Był sobie chłopiec

Był sobie chłopiec

„BYŁ SOBIE CHŁOPIEC”- komediodramat z 2002 roku będący ekranizacją książki Nicka Hornby’ego jest filmem nieoczywistym. Pozornie lekki i komediowy dotyka nas – widzów głęboko, konfrontuje z pytaniem: jak mi się żyje w mojej własnej rodzinie? Jest znakomitym przykładem na to, jak kino może wzruszać, bawić i zapraszać do refleksji jednocześnie.

Dowiedz się więcej
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn